Prawo jazdy.
Ostatnio oglądałam w telewizji program poświęcony kursom prawa jazdy. Do tej pory nie interesowałam się zbytnio tą tematyką ponieważ sama nie posiadam ani samochodu ani tym bardziej prawka, ale program mnie wciągnął bo był ciekawy.
Mówiono w nim wiele o kursantach, ich przygotowaniu, zachowaniach podczas pierwszych jazd na drogach, o podejściu instruktorów do poszczególnych osób biorących udział w przygotowaniach i do ich nastawienia do „żółtodziobów” na drogach.
Okazało się, że szkoły prawa jazdy różnią się dość mocno między sobą. W niektórych instruktorzy są bardziej oschli, traktują kursantów praktycznie tak, jak traktuje się często ucznia w liceum, wyniośle i bez okazywania mu sympatii, zaś w innych panuje naprawdę przyjazna atmosfera.
Pomyślałam, że kiedy już będę sobie to prawko wyrabiać chciałabym trafić do takiej szkoły, w której kursant i instruktor będą się jednocześnie szanować, ale nie stawiać pomiędzy sobą murów i podziałów na „lepszy-gorszy”.