Tanie bilety lotnicze
Nadchodzi koniec ery biletów lotniczych za kilkanaście złotych. Przewoźnicy będą zmuszeni do podawania pełnych cen biletów, zawierających podatki i opłaty. W Belgii reklamy Ryanair kuszą przelotami do Londynu za 10 euro – to są tanie bilety lotnicze. Tym razem już z podatkami i opłatami. Podobnie wyglądają reklamy na stronie internetowej Wizzair – oferta już ze wszystkimi kosztami. Ale gdy rozpoczynamy szukanie połączenia, pierwsze ceny cały czas nie obejmują podatków i opłat. Pełne koszty widzimy dopiero na końcu. Niektórzy przewoźnicy stosują różne ceny dla różnych krajów, a pasażera rozpoznają po karcie kredytowej. W przyszłości taka praktyka nie będzie już możliwa. Do końca roku miały zniknąć papierowe bilety lotnicze. Nie znikną. Stowarzyszenie International Air Transport Association (IATA) przedłużyło ten termin do 31 maja 2008 roku. Po tej dacie będzie wystawiać tylko bilety elektroniczne. Tylko w Polsce linie lotnicze zaoszczędzą rocznie ok. 1 mld zł na sprzedaży biletów elektronicznych zamiast tradycyjnych. W skali całego świata kwota ta może sięgnąć 3 mld dolarów. W maju tego roku już 74 proc. wszystkich sprzedanych przez IATA biletów było biletami elektronicznymi. Dla porównania jeszcze na początku roku niecałe 50 proc.