Wierszyki

cudo

Wiersz pod tytułem Zmartwychwstanie doczekał się wielu interpretacji, wielu krytycznych not i nie schodził z języków towarzystw pisarskich przez dłuższy czas (dla przypomnienia możecie go przeczytać tutaj; wierszyki ). Ja osobiście szczególnie lubię tę:

Trolltoni

I
Próba afirmacji (boga lub kobiety)
nadzieja na uspokojenie wątpliwości
jednak niepokój, niepewność
z nastaniem dnia powrót do agnostyki

II
przypływy wątłej jeszcze wiary na przemian ze zwątpieniem
zanikanie nadziei - nieustanne słowa w temacie by te nadzieje odzyskać
zagadanie tematu na śmierć i łza goryczy,
smutku niespełnionej nadziei uwierzenia (nie pierwszy raz)

III
zdeterminowana gotowość wraz ze świadomością robienia tego
na sile - wbrew własnym wątpliwościom… pisane wierszyki;
wymawianie obiektowi afirmacji własnego poświęcenia,
poniesionych wyrzeczeń (np. wyrzeczenia się siebie) -
wymuszone samogwałtem przyzwolenie, autonegacja

IV
Narządy rodne, pochwa, poczęcie, zarodek - nowy byt…
refleksja nad rola “stwórcy” (niepewność, może strach
przed niespełnieniem sobie w tej roli stawianych wymagań,
może zaś przeczucie własnej dumy ze stworzonego bytu i jego
zależności od ciebie - bo przez jakiś czas będziesz dlań bogiem)…

Komentowanie jest zamknięte.