Wina - kilka słów

Encyklopedyczne określenie wina mówi, że jest to sfermentowany sok z winogron. W krajach o bogatych tradycjach winiarskich ten szlachetny trunek to najprostszy i najbardziej naturalny alkohol uzyskiwany z winogron, którego smak zależy w znacznym stopniu od szczepu, czyli odmiany winorośli. Decyduje to o jakości, smaku i bukiecie wina. Możemy wyróżnić w winiarstwie kilka tysięcy szczepów, uprawianych obecnie na całym globie, wszędzie tam, gdzie tylko klimat na to pozwala.
Winiarstwo zajmuje się procesem pozyskiwania soku gronowego jak i jego fermentacji i dojrzewania. Na całym świecie techniki winiarskie są różnorodne, dzięki czemu nigdy nie ma dwóch takich samych rodzajów wina.
Wino znane było człowiekowi już w czasach starożytnych, uświetniało uroczystości w greckich świątyniach, wypijano je w dużych ilościach na ucztach, biesiadach. Również chrześcijaństwo ma niemałe zasługi w dziedzinie upowszechniania wina.
Dziś wciąż powstają nowe gatunki wina, dzięki możliwościom komponowania kilku odmian winorośli tak, aby wina lub destylaty winne wzajemnie się uzupełniały.

„Wino jest najpotężniejsze spośród napojów, najsmaczniejsze spośród lekarstw i najprzyjemniejsze spośród potraw.”
(Plutarch)

Wino rozweseliło serce człowieka”
(Stary Testament)

„Kto pije wino jak wodę, jest wina niewart”
(Friedrich Bodenstedt)

„Kto pije dobre wino,
temu Bóg zagląda w serce”
(Przysłowie francuskie)

„Wino jest obdarzone mową. Przecież każdy o tym wie. Wystarczy rozejrzeć się wokół.
Spytać wyroczni na rogu ulicy; nieproszonego gościa na przyjęciu weselnym, świętego szaleńca.
Wino gada. Niczym brzuchomówca. Przemawia milionem głosów.
Rozwiązuje języki, radośnie wyciąga z ciebie tajemnice, których nigdy nie zamierzałeś nikomu zdradzić, których istnienia nawet nie byłeś świadom. Wino krzyczy, peroruje bombastycznie,
szepce łagodnie i słodko. Opowiada o wielkich sprawach, cudownych planach, tragicznej miłości i straszliwej zdradzie…
Przywraca do życia dawno minione gorące, letnie miesiące i wspomnienia, o których najlepiej byłoby zapomnieć. Każda butelka to delikatny aromat innych czasów, innych miejsc;
każda – od najbardziej plebejskiego Liebfraumilch do arystokratycznego Veuve Cliquot rocznik 1945– jest pokornym cudem. Magią dnia powszedniego…, transmutacją podstawowego, organicznego surowca w tkankę, z której utkane są marzenia. Alchemią dla laika.”

FRAGMENT Z KSIĄŻKI JOANNE HARRIS „JEŻYNOWE WINO”

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby móc dodać komentarz.